Opłata po równo od każdego lokalu – REAKTYWACJA

Przez kilkanaście lat w naszej Spółdzielni obowiązywały opłaty ryczałtowe „po równo od każdego lokalu” niemające żadnego związku z powierzchnią danego lokalu, choć wielkość lokali jest tu bardzo zróżnicowana – od lokali o metrażu 30 m2 do nawet 180 m2. Pisaliśmy o tym m.in. tu oraz tu.

W roku 2015 Redakcja NO doprowadziła do wyeliminowania tej patologii. Pisaliśmy o tym m.in. tu. Staliśmy się wrogami publicznymi numer jeden mieszkańców dużych lokali, którzy w efekcie  naszej działalności utracili swój nieuzasadniony przywilej – życia na rachunek sąsiadów z lokali mniejszych.

Jednak teraz na mocy decyzji trzech sąsiadek, tworzących RN kadencji 2015–2018 (koniec kadencji tuż, tuż) zombie o nazwie „opłata po równo od każdego lokalu” powraca. Dlaczego? Najpewniej, by głosami tzw. „dużych lokali” zapewnić sobie reelekcję na drugą kadencję.

Nie pozostaliśmy obojętni wobec reaktywowania hucpy. 14 lutego 2018 r. skierowaliśmy do RN apel o uchylenie własnej uchwały. Poniżej fragment tego pisma.

Rada Nadzorcza SM „[….]”

Zarząd SM „[…]”

[….]

Zmiana w/w opłat, dokonana poprzez zastosowanie wprowadzonej Uchwałą zasady ryczałtowej „po równo od każdego lokalu”, jest również sprzeczna z dobrym obyczajem oraz zasadami współżycia społecznego. Wskazać bowiem trzeba, że:

· jak zostało już wykazane, zmiana wysokości w/w opłat, u podstaw której leży zastąpienie dotychczasowej ich jednostki rozliczeniowej „metr kwadratowy powierzchni lokalu” nową ryczałtową jednostką „po równo od każdego lokalu”, czyni użytkowników lokali wielkopowierzchniowych niezasadnie uprzywilejowanymi beneficjentami, bowiem w wyniku tej zmiany ich opłaty maleją lub ulegają podwyższeniu w sposób nieznaczny. Odbywa się to kosztem sąsiadów z lokali mniejszych, na których w wyniku takiej zmiany opłat zostaje przerzucony ciężar dźwigania kosztów ponoszonych przez Spółdzielnię na eksploatację i utrzymanie nieruchomości i u których te same opłaty horrendalnie wzrastają. Taki niesprawiedliwy mechanizm ma prawo budzić w mieszkańcach lokali mniejszych poczucie krzywdy i niechęci do uprzywilejowanych sąsiadów z lokali wielkopowierzchniowych, co z kolei może spowodować napięcia i niepokoje społeczne wśród członków Spółdzielni, a odpowiedzialność za to ponosić będzie rada nadzorcza, która swoją Uchwałą wprowadza tak wynaturzone zasady;

·  istotne jest, że nikt z użytkowników lokali w zasobach Spółdzielni nie zakwestionował dotychczasowego sposobu naliczania opłat na eksploatację i utrzymanie nieruchomości od metrażu lokali, choć przecież każdy użytkownik, który nie zgadzał się z takim sposobem ich naliczania opłat mógł go zaskarżyć. Nic bowiem nie stało na przeszkodzie, żeby mieszkańcy lokali wielkopowierzchniowych zaskarżyli dotychczasowe zasady naliczania opłat od metrażu lokali, dowodząc przed sądem, że są one niezgodne z prawem i są dla nich krzywdzące, bo mieszkaniec lokalu o powierzchni 179,30 m2 ponosi opłaty większe niż sąsiad z lokalu o metrażu 30,60 m2 . Nikt tego jednak nie uczynił, a stać za tym mógł brak argumentów.   

· dotychczasowych zasad naliczania opłat od metrażu danego lokalu nie zakwestionowali na drodze sądowej również członkowie rady nadzorczej obecnej kadencji 2015-2018, w której doszło do nadreprezentacji lokali wielkopowierzchniowych. Zamiast skorzystać z przysługującej im drogi sądowej, wybrali inną, w naszej ocenie niedopuszczalną, bo wykorzystując swe funkcje i działając we własnym interesie i dla własnych korzyści, podjęli Uchwałę likwidującą dotychczasowe zasady naliczania opłat wg metrażu lokalu i zastąpili ją zasadą ryczałtu „po równo od każdego lokalu”, przez co zmuszają sąsiadów z mniejszych lokali do niezgodnego z prawem i rażąco nadmiernego finansowania kosztów eksploatacji i utrzymania nieruchomości […] 

Całość pisma poznasz tu. To nie wyczerpuje listy argumentów, które mamy przeciwko tej uchwale.

Co ciekawe, choć RN już w dniu podjęcia uchwały (27 grudnia 2017 r.)  o przywróceniu „opłat po równo od każdego lokalu” powinna była mieć na to argumenty, to niestety jakoś nie potrafi ich wyartykułować.

Do tego stopnia, że w niedawnym piśmie (czytaj: odpowiedzi na nasze pismo z 14.02.2018 r., przekazanej nam po upływie półtora miesiąca) podała:   

Odpowiedź RN

Zatem może poznamy te argumenty po upływie 3,5 miesiąca od złożenia naszego pisma, choć Statut naszej Spółdzielni przewiduje:

„IV. POSTĘPOWANIE WEWNĄTRZSPÓŁDZELCZE {pisownia oryginalna}.

  • 20.
  1. Wnioski członków kierowane do organów Spółdzielni powinny być rozpatrywane przez te organy w ciągu 1 miesiąca, a jeżeli sprawa jest skomplikowana – w ciągu 2 miesięcy od dnia ich zgłoszenia. O sposobie załatwienia wniosku zawiadamia się zainteresowanego członka na piśmie.”

Cóż – obrona hucpy jest sprawą skomplikowaną  p o n a d n o r m a t y w n i e.

tenor

Reklamy
Opublikowano Aktualności | Otagowano , , , , ,

Kolejne bezprawne rozliczenia kosztów centralnego ogrzewania

Serial o wadliwych rozliczeniach kosztów zużytego ciepła trwa i rozwija się w najlepsze.

Jego twórcami są członkowie zarządu naszej Spółdzielni, którzy z odcinka na odcinek manifestują porażający wprost brak kwalifikacji do zarządzania takim podmiotem.

Wprawdzie kolejne regulaminy rozliczania kosztów C.O. uchwalane są przez radę nadzorczą, ale jak Polska długa i szeroka, to członkowie zarządów odpowiadają za zgodność z prawem tych aktów normatywnych i przedkładają je do zatwierdzenia radom. A zatem wszystko zależy od wiedzy i umiejętności osób zasiadających w organie zarządczym.

Mamy za sobą całkowicie wadliwe rozliczenia C.O. za I półrocze roku 2015. Ich podstawą była kompletnie niezgodna z prawem uchwała RN, która z grubsza stanowiła, że koszty ciepła za I półrocze 2015, gdy „nie działała aparatura pomiarowa” (owa aparatura nie działa od wielu lat, a w I półroczu 2015 sprawa po prostu się wydała!) będą rozliczone wg wskazań z okresu I półrocza 2016. O! Co tam ustawa Prawo energetyczne! Takimi drobiazgami, jak zgodność regulaminów z prawem, rada i zarząd w tej spółdzielni się nie zajmują. A to dlatego, że działają w przeświadczeniu, że strzyżone barany i tak zapłacą, ile im się powie.

Członkowie skupieni w Redakcji NO konsekwentnie w pismach do Spółdzielni wskazywali, że uchwała jest niezgodna z prawem. Na Spółdzielnię ożywczo podziałała zapowiedź, że złożymy do Okręgowej Izby Radców Prawnych skargę na radcę prawnego, opłacanego przez mieszkańców w comiesięcznych opłatach eksploatacyjnych, który dopuszcza do bezprawia. Zażądaliśmy okazania nam uchwały RN wraz z parafą radcy „sprawdzono pod względem formalnoprawnym” na tej uchwale RN. Rada nadzorcza uchyliła swoją uchwałę, bo „była niezgodna z prawem”. Serio. Autentyk.

W miejsce uchylonej uchwały – która stanowiła, żeby ciepło rozliczać wg wskazań ciepłomierzy nieistniejących, bo założonych już po okresie, którego rozliczenia dotyczyły – dzielna rada, przy wsparciu zarządu, wprowadziła nowe zasady: ciepło należy rozliczyć wg powierzchni lokali. I znów klops, bo Prawo energetycznie wyraźnie wskazuje, że gdy nie działa aparatura pomiarowa, rozliczeniem alternatywnym jest metoda z zastosowaniem powierzchni lub kubatury lokali. Ustawodawca dostrzegł bowiem, że są budynki o kondygnacjach zróżnicowanej wysokości, a wspólnym mianownikiem dla lokali w takich budynkach jest metr sześcienny (kubatura), a nie metr kwadratowy (powierzchnia) mieszkania. Ustawodawca dostrzegł, ale rada i zarząd naszej Spółdzielni – nie, więc znów wyszykowali nam nie rozliczenie kosztów ciepła, a bubel.

Serial trwał z kolejnymi zwrotami akcji. W jednym z odcinków członek zarządu Jacek F. wywodził, że w rozliczeniach ciepła wg wskazań ciepłomierzy (zamontowane w II półroczu 2015 r.) nie stosuje się współczynników korygujących w zależności od położenia lokalu w bryle budynku. A ponieważ współczynniki są bezwzględnie wymagane przez ustawę, to trzeba było rozliczać ciepło z kolejnych okresów jeszcze raz, a potem jeszcze raz. Do Spółdzielni sunęły pielgrzymki zdezorientowanych mieszkańców, niewiedzących, które rozliczenie jest właściwe, które mają honorować i jak ma się ono do kwot zapłaconych przez nich wcześniej za ten sam okres. CHAOS dla mieszkańców, a kosztowny zarząd bezkarnie dalej na stołkach, choć każda inna rada zakończyłaby już dawno tę nieustającą kompromitację.

Najnowszy odcinek thrillera to doręczone właśnie mieszkańcom rozliczenia kosztów ciepła za okres od 1 lipca 2016 r. do 30 czerwca 2017 r. Spółdzielnia ogłosiła, że należność – bo, co ciekawe, niemal wszystkie lokale mają tym razem niedopłatę – należy wpłacać do 6 stycznia 2018 r. ZAPŁACIĆ TĘ NALEŻNOŚĆ MOŻE TYLKO KTOŚ NIESPEŁNA ROZUMU.

I nie chodzi o to, że rozliczeń dokonała Metrona za osobną, dodatkową opłatą od każdego lokalu.

I nie chodzi o to, że Metrona w ogóle została do tego najęta w Spółdzielni trzech stojących obok siebie budynków ze 140 lokalami łącznie, gdzie wystarczyło zakupić program komputerowy do zdalnego monitorowania i rozliczania ciepła, który bardzo szybko by się zwrócił.

I nie chodzi o to, że współczynniki korygujące, które wbrew złotym myślom Jacka F. już zostały zastosowane, ale są takiej samej wysokości dla lokali o różnym położeniu, a zatem nie spełniają swej ustawowej funkcji (!) korygowania zużycia ciepła w lokalu w zależności od jego usytuowania w bryle budynku.

Chodzi o to, że doręczone nam przez Metronę dokumenty są bezspornym dowodem na to, że rozliczenia te znów zostały dokonane z rażącym naruszeniem FUNDAMENTALNYCH przepisów Prawa energetycznego i Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych. Stwierdzamy to z pełną stanowczością i odpowiedzialnością. Nie wskazujemy tu, które przepisy prawa zostały rażąco złamane, bo znudziło się już nam uczenie zarządu i rady, jak ma działać spółdzielnia mieszkaniowa. Wskażemy je bez trudu w stosownym czasie i miejscu. Doręczone nam rozliczenia są kolejną kompromitacją zarządu Spółdzielni, ale i rady nadzorczej, która do organu zarządczego powołuje osoby niewykwalifikowane i mimo kolejnych jaskrawych, udokumentowanych przykładów nieprawidłowości z tego wynikających, utrzymuje ich na urzędzie. A skoro tak, to niech teraz sami z własnych kieszeni opłacą „należności” wynikające z bezprawnych, a więc niezasadnych rozliczeń.

W dniu 12 grudnia 2017 r. skierowaliśmy do zarządu i rady nadzorczej pismo o poniższej treści:

Dziękujemy za doręczenie nam – dopiero po zawnioskowaniu o to – rozliczenia kosztów energii cieplnej za okres od 1 lipca 2016 r. do 30 czerwca 2017 r. oraz „Informacji” w sprawie rozliczenia kosztów zużycia energii cieplnej.

Bowiem w/w dokumenty są kolejnymi dowodami rażącego naruszenia prawa przez Spółdzielnię  i szokującej indolencji Jacka F[…], członka organu zarządczego w w/w okresie i dotąd.

  1. Jacek F[…], który ponosi pełną odpowiedzialność za doprowadzenie do udokumentowanych, dojmujących nieprawidłowości w działaniu Spółdzielni, m.in. zobrazowanych w/w dokumentami i przebiegiem prac docieplających, powinien zostać natychmiast odwołany przez RN z pełnionej funkcji, by nie mógł już bardziej powiększać obszaru wielorakich patologii, do których dotąd dopuszczał.

Jeden z następnych wpisów poświęcimy kolejnej wygranej przez nas sprawie sądowej, w wyniku której wyeliminowaliśmy z obrotu prawnego trzy uchwały nadzwyczajnego walnego zgromadzenia 1016, wskutek czego dwoje członków rady nadzorczej, Anna G. i Leszek S., znalazło się poza radą jako członkowie wybrani niezgodnie z prawem.

 

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , , , ,

NOWE ZNACZENIE ZNANEGO SŁOWA

Nieuchronnie nadszedł rok 2018. Po dłuższej przerwie powracamy do wpisów o naszej Spółdzielni.

Tematów uzbierało się bardzo wiele.

Dziś skupimy się kompletnie nowym znaczeniu pojęcia „zakończonych prac docieplających budynek”. Jaka spółdzielnia, takie „zakończone” prace.  

Członkowie Spółdzielni, wchodzący w skład Redakcji NO, w roku 2011 rozpoczęli osamotniony bój o ratowanie majątku Spółdzielni oraz zdrowia i mienia mieszkańców budynku przy ul. M[…] 8. Spółdzielnia wiedziała o powszechnym zawilgoceniu, przemarzaniu i zagrzybieniu lokalu w tym budynku. Nie tylko jednak przez całe lata nie podejmowała koniecznych prac termomodernizacyjnych, ale wręcz ze wszystkich sił torpedowała postępowanie toczące się w obu instancjach Nadzoru Budowlanego, by nie dopuścić do nakazu docieplenia budynku. Postępowanie administracyjne trwało pięć lat. My, mieszkańcy, wygraliśmy 17 marca 2015 roku, gdy PINB wydał nakaz. Ale Spółdzielnia nie złożyła broni i… przegrywała wszystkie kolejne odwołania, skargi, zażalenia. A budynek, niemal pozbawiony izolacji termicznej, niszczał do tego stopnia, że każdy z dwukrotnie wykonanych audytów wskazywał, że taki stan termoizolacji stanowi zagrożenie dla konstrukcji budynku. Postępowanie zakończyła – oczywiście – przegrana Spółdzielni w WSA, gdy Sąd oddalił jej skargę na decyzje WINB, utrzymującą w mocy decyzję PINB. Jako strona postępowania czytaliśmy skargi Spółdzielni wraz z tą ostatnią, do WSA. I najlepszym komentarzem do tej literatury, kompromitującej członków zarządu i rady nadzorczej oraz kolejnych prawników (opłacanych przez mieszkańców – sic!), niech będzie wypowiedź sędzi WSA ze składu orzekającego w marcu 2017 r. wyrok o oddaleniu skargi: „Argumenty  przedstawiane przez spółdzielnię świadczą o wyabstrahowaniu członków jej organów z rzeczywistości”. Nic ująć, nic dodać! Bo ta spółdzielnia to kraina absurdu. Byłoby tu nawet śmiesznie, gdyby nie było tak strasznie.

Po przegranej w WSA nie było już dróg odwrotu. W dodatku w zaistniałej sytuacji PINB – wobec całkowitego zakończenia postępowania – nałożył na Spółdzielnię karę 50.000 zł za niewykonanie prawomocnego nakazu  z 17 marca 2015 r. docieplenia budynku.   

Spółdzielnia ogłosiła przetarg, potem go odwołała, znów ogłosiła przetarg, znów go odwołała i znów ogłosiła przetarg. Wyłoniła wykonawcę. Dokładnie tego, który za każdym razem stawał do kolejnych przetargów. Tego, którego kosztorys szokował zawrotną wysokością. To osobny temat.

Rozpoczęły się prace. Wedle umowy miały zakończyć się 31 października 2017 r. Ale końca ich nie widać. Mimo to zarząd naszej Spółdzielni w osobach Edwarda B. i Jacka F. obwieścił w piśmie do mieszkańców 15 grudnia 2017 r.: „Szanowni Mieszkańcy, Zarząd Spółdzielni informuje, że zakończone zostały prace związane z ociepleniem elewacji budynku przy ul. M[…] 8”.

Budynek przed rozpoczęciem prac wyglądał tak:

1m

Po „zakończeniu” prac wygląda jak poniżej. Zarząd naszej Spółdzielni, za akceptacją rady nadzorczej, właśnie nadał nowe znaczenie określeniu „ZAKOŃCZENIE prac”.

IMG_2605

IMG_2606

IMG_2607

Zapraszamy na dłuższy spacerek po „zakończonej” inwestycji: 

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Dla przykładu, to jest „ukończony” chleb:

Chleb

– to zaś „ukończony” garnitur:

garnitur

W tej sytuacji członkowie Spółdzielni skierowali 27 grudnia 2017 r. do zarządu pismo o następującej treści:

Ponieważ zarząd Spółdzielni w piśmie z dnia 15 grudnia 2017 r. informuje „że zakończone zostały prace związane z ociepleniem elewacji budynku przy ul. …] 8”  i dalej: „malowanie sufitów i części czołowych balkonów przesunięte zostało do zadania związanego z kompleksowym remontem balkonów” –

wobec stanu faktycznego, w jakim jest elewacja budynku przy ul. M[…] 8 na dzień dzisiejszy (udokumentowanego przez kilkoro członków fotografiami) oraz wobec faktu, że to my, członkowie Spółdzielni, będziemy spłacać kredyt na sfinansowanie tych prac, wnosimy o:  

  • okazanie nam protokołu odbioru, który – co oczywiste – zaświadcza o zakończeniu całości prac, wynikających z umowy zawartej pomiędzy Spółdzielnią a ich wykonawcą,
  • okazania nam wpisu do książki obiektu – budynku przy ul. M[…] 8 – o zakończeniu całości prac dotyczących elewacji budynku;
  • okazania nam dokumentu, w którym Spółdzielnia informuje PINB, że prace elewacyjne budynku przy ul. M[…] 8 zostały całkowicie zakończone;
  • okazania nam dokumentu, w którym PINB po dokonanej kontroli stwierdza, że elewacja budynku przy ul. M[…] 8 jest całkowicie wykończona, a co za tym idzie, że Spółdzielnia w pełni wywiązała się z decyzji nakazowej PINB z 17 marca 2015 r., albowiem my, niżej podpisani,jako strona postępowania administracyjnego w Nadzorze Budowlanym, zakończonego wydaniem nakazu docieplenia przedmiotowego budynku takiej informacji nie posiadamy.  

Wskazujemy bowiem, że to w/w dokumenty są jedyną podstawą ogłoszenia przez zarząd Spółdzielni zakończenia prac związanych z remontem elewacji w/w budynku.

Jednocześnie wnosimy o podanie nam:

  • kosztu dotychczas wykonanych prac na tle kosztu całości prac, wynikających z umowy z wykonawcą
  • kwoty, jaka nadal pozostaje do wykorzystania z całego kosztu prac wynikających z umowy z wykonawcą, skoro nadal:

o     pierwsza kondygnacja całego budynku pozostaje niewykończona,

o     nie zostało wykonane malowanie sufitów i części czołowych balkonów,

a koszty tych w/w prac jak najbardziej zostały ujęte w całościowym kosztorysie prac, wynikających z umowy.
Wskazujemy, że osoby, które poświadczyłyby w obecnym stanie faktycznym odbiór rzekomo zakończonych prac związanych z dociepleniem elewacji, ryzykowałyby swoje uprawnienia zawodowe oraz dalsze konsekwencje.

Zaewidencjonowanej odpowiedzi oczekujemy w terminie 14 dni od daty przekazania Spółdzielni niniejszego pisma za pomocą poczty elektronicznej, przekazanej nam – ze względu na racjonalizację kosztów – w formie skanu pisma zarządu pod adresem filip.lobodzinski@……..

W następnych wpisach odniesiemy się m.in. do bezprawnych, a zatem całkowicie niezasadnych rozliczeń za centralne ogrzewanie, doręczanych właśnie mieszkańcom; do podwyższania kuchennymi drzwiami i tak już mocno zawyżonych kosztów termomodernizacji budynku przy ul. M[…] 8; do aktu oskarżenia Prokuratury Rejonowej dla winnych członków zarządu naszej Spółdzielni; do nowego ładu prawnego obowiązującego spółdzielnie mieszkaniowego po nowelizacji usm; do kolejnego zaskarżenia przez członków Spółdzielni uchwał – tym razem – WZ 2017; i do wielu innych spraw.

Zachęcamy do odwiedzania naszej strony.

 

 

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , ,

Projekt uchwały członkowskiej na WZ w spr. zmiany Statutu

Na 19 czerwca br. zwołane zostały obrady Walnego Zgromadzenia członków naszej Spółdzielni.   

Ponieważ zarząd Spółdzielni dokumenty, o jakich pisze w Zawiadomieniu o WZ, każdego roku wykłada do wglądu członków w terminie niezgodnym z ustawą o spółdzielniach mieszkaniowych (dalej: usm), członkowie postanowili uregulować tę ważną  dla nich kwestię w statucie.

W tym celu został sporządzony projekt uchwały na WZ w sprawie zmiany statutu, podpisany przez 11 członków naszej spółdzielni, co czyni zadość wymogom ustawowym – patrz: art. 8³ ust. 11 usm.

Zgodnie z wymogami usm projekty takie trzeba złożyć w spółdzielni w terminie do 15 dni przed posiedzeniem WZ.

Zarząd naszej Spółdzielni wybrał na WZ termin nietypowy – poniedziałek (dotąd obrady WZ zazwyczaj wypadały w środy). Przez tę okoliczność ów 15. dzień przed WZ wypadał 4 czerwca br., w niedzielę, gdy biuro Spółdzielni było nieczynne.

Dlatego projekt uchwały został wpłynął do Spółdzielni drogą elektroniczną już 2 czerwca br. oraz – w wersji papierowej – został w tej samej dacie doręczony do skrzynki na korespondencję przy biurze Spółdzielni.

Zgodnie z wymogami usm zarząd ma obowiązek wyłożyć ten projekt uchwały w siedzibie Spółdzielni na co najmniej 14 dni przed WZ, czyli dziś (5 czerwca). Zobaczymy, czy „podoła” temu zadaniu i wywiąże się z ustawowego obowiązku.

Gorąco zachęcamy naszych sąsiadów do zapoznania się z członkowskim projektem uchwały i popierania go na WZ, bo jest on krokiem w korzystnym dla członków kierunku.

Istotą projektu naszej uchwały jest obowiązek zarządu wykładania dokumentów przygotowanych na WZ, które są wymienione w porządku obrad podanym w Zawiadomieniu o zwołaniu WZ, do wglądu członków w siedzibie Spółdzielni oraz na stronie www Spółdzielni (w jej części dostępnej jedynie członkom poprzez login i hasło) w terminie co najmniej 21 dni przed posiedzeniem WZ .

Dotychczas zarząd Spółdzielni dokumenty wymienione w porządku obrad podanym w Zawiadomieniu o zwołaniu WZ wykładał dopiero 14 dni przed WZ.

Nasze starania uregulowania tej kwestii w statucie opieramy na wyroku Sądu Najwyższego z dnia 27 maja 2015 r., sygn. akt II CSK 512/14, oraz stanowisku Krajowej Rady Spółdzielczej, a nade wszystko na zdrowym rozsądku. Bowiem dokumenty wymienione w porządku obrad z Zawiadomienia o zwołaniu WZ MUSZĄ ISTNIEĆ W DACIE ZAWIADOMIENIA O ZWOŁANIU WZ. Nie można przecież ogłaszać procedowania dokumentów nieistniejących. Zatem oczywiste jest, że mają być wyłożone na 21 dni, zamiast przez tydzień leżeć bezużytecznie w szufladzie w Spółdzielni.

Tu poznasz projekt uchwały na WZ 19 czerwca 2017r. doręczony Spółdzielni 2 czerwca 2017. Sąsiedzie, czytaj!

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , , , , ,

Kolejna przegrana Spółdzielni – Sąd Okręgowy w Warszawie wyeliminował z obrotu prawnego trzy uchwały NWZ

13 kwietnia 2016 r. odbyło się NWZ naszej Spółdzielni. Z wnioskiem o jego zwołanie wystąpiło ponad 10% członków, podając w uzasadnieniu, że jego celem ma być m.in. odwołanie trzech członkiń rady nadzorczej i dokonanie nowych wyborów do tego organu.

Ponieważ zarząd nie zrealizował wniosku członków, zebranie zwołała rada nadzorcza, którą wnioskujący o NWZ spółdzielcy zamierzali odwołać w pełnionych funkcji.

Tym samym to właśnie trzy wybrane na kadencję 2015-2018 członkinie rady nadzorczej, będącej organizatorem NWZ, odpowiedzialne były za zgodność z prawem przygotowanych na to zebranie uchwał oraz regulaminów, stanowiących załączniki do niektórych z tych uchwał.

Jedna z uchwał dotyczyła zatwierdzenia regulaminu NWZ. W regulaminie tym, w jego części  dotyczącej przeprowadzenia wyborów do RN, znalazły zapisy stojące w sprzeczności z ustawą, statutem i dobrym obyczajem.

Jeden z zapisów wykluczał kandydowanie do RN członkom, posiadającym co najmniej jednomiesięczne zadłużenie w opłatach na rzecz Spółdzielni, choć takiego kryterium dla kandydatów do RN nie ma ani w przepisach spółdzielczych, ani w statucie naszej Spółdzielni.

Regulamin wskazywał również zagadnienia, o które obradujący szczególnie powinni byli pytać kandydatów do RN, a mianowicie o kwestię zadłużenia kandydata do RN wobec Spółdzielni oraz o pozostawanie przez niego w sporze sądowym ze Spółdzielnią. Dodajmy, że o kwestiach tych również milczy ustawa i milczy statut naszej Spółdzielni. 

Regulamin został przyjęty przez NWZ i na jego podstawie przeprowadzone zostały wybory uzupełniające do RN. Uzupełniające – bowiem cel wnioskodawców o zwołanie NWZ, którym było odwołanie trzech członkiń RN, nie został osiągnięty.

W wyniku wyborów przeprowadzonych na mocy Regulaminu, zawierającego kwestionowane przez nas zapisy, NWZ podjęło dwie uchwały o wyborze dwojga nowych członków RN, którzy dołączyli do dotychczasowego trzyosobowego składu RN kadencji 2015-2018.

W zaistniej sytuacji zaskarżyliśmy do Sądu Okręgowego w Warszawie:

  • uchwałę NWZ ws. zatwierdzenia Regulaminu Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia – w części dotyczącej wskazanych powyżej zapisów tego Regulaminu;
  • dwie uchwały NWZ wyborów uzupełniających do Rady Nadzorczej, przeprowadzonych na podstawie Regulaminu NWZ, zawierającego kwestionowane przez nas zapisy, mocą których wybrano do RN dwoje członków tego organu.

15 marca 2017 r. Sąd Okręgowy ogłoszonym wyrokiem (sygn. III C 724/16):

  • stwierdził nieważność uchwały NWZ o zatwierdzeniu Regulaminu NWZ w części wykluczającej kandydowanie do RN członkom mającym co najmniej jednomiesięczne zadłużenie w opłatach na rzecz Spółdzielni – bowiem przepisy spółdzielcze nie zawierają takiego warunku dla kandydatów do RN, a nade wszystko nie zawierał tego warunku statut pozwanej Spółdzielni, zaś Regulamin NWZ nie może stanowić źródła prawa;
  • uchylił dwie uchwały NWZ o wyborze nowych członków RN;
  • zasądził od pozwanej Spółdzielni na naszą rzecz zwrot całej opłaty sądowej w wysokości 600 zł (jak zawsze, tak i tym razem występowaliśmy w sprawie samodzielnie, zatem nie zostały wygenerowane koszty zastępstwa procesowego).

Sąd nie podzielił natomiast naszego zdania o niezgodności z dobrym obyczajem wskazywania przez Spółdzielnię obradującym w Regulaminie NWZ, aby w szczególności pytali kandydatów o zadłużenie kandydata w opłatach i pozostawianie w sporze sądowym ze Spółdzielnią. Sąd uznał, że:

Sąd o pytaniach

Oczywiste jest, że wyborcy mają prawo zadawać kandydatom pytania. Co do zasady trudno zatem odmówić powyższemu racji, pod warunkiem jednak, że rozważania te mają odniesienie do Spółdzielni prawidłowo działającej, czyli NIE NASZEJ SPÓŁDZIELNI.

Problemem było bowiem to, że pozwana Spółdzielnia:

  • z własnej winy doprowadziła do chaosu w rozliczeniach z mieszkańcami i jeszcze wiele miesięcy po NWZ nadal nie umiała zweryfikować prawidłowości kwoty zadłużenia poszczególnych członków ani nawet tego, czy owo zadłużenie jest w ogóle prawdziwe, czy tylko rzekome;
  • notorycznie naruszała prawo, czym zmuszała członków, niegodzących się na bezprawie, do występowania na drogę sądową i postępowania te zawsze przegrywała –

a mimo powyższego wyszczególniła w Regulaminie NWZ właśnie kwestie zadłużenia kandydata do RN i pozostawania przez niego w sporze sądowym ze Spółdzielnią.

Istotne jest, że Sąd, rozpoznając sprawę, zajął się jedynie stanem prawnym, za to całkowicie pominął stan faktyczny i dowody o nim zaświadczające. 

Gdyby Sąd, stosownie do treści art. 316 §1 k.p.c., wziął za podstawę stan rzeczy istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (patrz: wyrok SN z dnia 22 stycznia 2015 r., sygn. akt III CSK 108/14; dalej: wyrok SN z dnia 28 listopada 2016  LEX nr 21882250), na który składają się stan prawny oraz STAN FAKTYCZNY, zrozumiałby, że:

  • w zaistniałych okolicznościach faktycznych pozwana Spółdzielnia nie mogła (a właśnie to uczyniła) sugerować expressis verbis wątku zadłużenia jako potencjalnego kryterium, którym mieli się kierować wyborcy przy przepytywaniu kandydatów do RN, ponieważ z własnego błędu czyniła w ten sposób probierz cudzej nieuczciwości. Dlatego stanowisko Sądu, że w TEJ SPÓŁDZIELNI zaleganie z opłatami może świadczyć o niewywiązywaniu się członka – kandydata do RN – ze zobowiązań w stosunku do Spółdzielni, było całkowicie wyabstrahowane z realiów niniejszej sprawy. Sprzeczność takiego zapisu Regulaminu z dobrym obyczajem przejawiała się co najmniej na dwóch poziomach. Pierwszy z nich jest taki, że Pozwana, która doskonale wiedziała o wadliwości sald doręczonych wielu członkom, intencjonalnie wytworzyła sytuację, w której zmuszała członków, potencjalnych kandydatów do RN, do tłumaczenia się z nie swoich win. Drugi to taki, że przeprowadzone rok wcześniej wybory do tej samej RN kadencji 2015-2018 odbyły się według zasad, wśród których nie było kwestii zadłużenia kandydatów i pozostawania przez nich w sporze ze Spółdzielnią;
  • Spółdzielnia poprzez uszczegółowienie pytania do kandydata do RN o pozostawanie przez niego w sporze sądowym, uczyniła to w celu wyeliminowania z udziału w wyborach do RN obojga powodów, bowiem w dacie NWZ jedynie oni pozostawali w sporze sądowym ze Spółdzielnią. Mogło to więc służyć przedstawieniu powodów (gdyby zdecydowali się kandydować do RN) jako konfliktowych, szukających zwady pieniaczy. Tymczasem we wszystkich zainicjowanych dotychczas przez powodów postępowaniach (w aktach tego postępowania przywołane zostały sygnatury postępowań karnych, cywilnych i administracyjnych) sądy przyznały powodom rację, wydając orzeczenia na ich korzyść. Bowiem przedmiotem sporów zaistniałych pomiędzy nimi a Spółdzielnią było dochodzenie przez powodów praw członkowskich, ochrona praw majątkowych, należyte gospodarowanie mieniem Spółdzielni. W tym stanie faktycznym trudno zgodzić się ze stanowiskiem Sądu, że pozostawanie „takich kandydatów” w sporze sądowym ze Spółdzielnia może budzić „konflikt interesów”, skoro W TEJ SPÓŁDZIELNI zawsze jedynym beneficjentem takiego „konfliktu interesów” była praworządność.

Wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie jest nieprawomocny. Powstrzymaliśmy się z apelacją, bo przecież cel pozwu i tak został osiągnięty – trzy uchwały NWZ zostały wyeliminowane  z obrotu prawnego, a pozwana Spółdzielnia jako przegrywająca ma zwrócić nam całość kosztów sądowych.

Apelację złożyła natomiast Spółdzielnia. Ze spokojem oczekujemy wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie.

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , , , ,

Sąd uchylił decyzję prokuratury o umorzeniu dochodzenia

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa XIV Wydział Karny Postanowieniem z dnia 10 lutego 2017 r., sygn. akt XIV Kp 3618/16; PR3 Ds.1643.2016, uwzględnił nasze zażalenie na decyzję Prokuratury Rejonowej dla Warszawy-Mokotowa o umorzeniu dochodzenia i uchylił tę decyzję.

W zażaleniu skierowanym do Sądu wykazaliśmy rażącą wadliwość czynności podjętych przez organy ścigania, które miały obowiązek wyjaśnić, czy członkinie organów Spółdzielni dopuściły się czynów określonych w art. 271 §1 k.k. i art. 267 d ustawy Prawo spółdzielcze. 

W zażaleniu na Postanowienie wskazywaliśmy obrazę nw. przepisów prawa:

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa w Warszawie

XIV Wydział Karny

Warszawa, ul. Ogrodowa 51a

za pośrednictwem

Prokuratora Rejonowego Warszawa-Mokotów

w Warszawie

Warszawa, ul. Wiktorska 91A

ZAŻALENIE

na postanowienie funkcjonariusza Komendy Rejonowej Policji Warszawa II z dnia 28 lipca 2016 r. (sygn. akt WPG-II-1810/16, RSD H-491/16), zatwierdzone w dniu 31 sierpnia 2016,r. przez prokuratora Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów w Warszawie (PR Ko 375/2016.I.), doręczone nam w dniu 28 września 2016 r. w sprawie o przestępstwo z art. 271§ 1 k.k. i art. 267d ustawy Prawo spółdzielcze w przedmiocie umorzenia dochodzenia –

  1. na podstawie art. 306 §1a pkt. 3 k.p.k. w zw. z art. 325a §2 k.p.k. i art. 465 §2 k.p.k. zaskarżamy powyższe postanowienie w całości;
  2. na podstawie art. 427 §2 k.p.k., art. 438 pkt. 3 k.p.k. postanowieniu temu zarzucamy:
  • obrazę przepisów postępowania, mającą wpływ na treść orzeczenia:

– 424 §1 pkt 1 k.p.k., wobec niewyjaśnieni, czy, a jeśli tak, to na jakich dowodach organ procesowy oparł swoje rozstrzygnięcie i które z nich uznał za niewiarygodne i z jakich powodów;

– 17 §1 pkt. 1 k.p.k., poprzez błędną jego wykładnię i przyjęcie zaistnienia tej materialnoprawnej przesłanki;

– 7 k.p.k. poprzez nieprzeprowadzenie wszystkich niezbędnych dowodów i dokonanie oceny zebranych dowodów z naruszeniem granic swobodnej ich oceny;

  • obrazę prawa materialnego – art. 271 §1 k.k. i art. 267d §1 ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze, polegającą na błędnej wykładni tych przepisów i uznaniu, że zachowanie opisane w zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nie realizowało znamion opisanych w tych przepisach przestępstw;
  • błąd w ustaleniach faktycznych, mający wpływ na treść orzeczenia, a polegający na niezgodnym z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego, bezpodstawnym:
    • odmówieniu waloru wiarygodności zeznaniom składającego zawiadomienie oraz przedłożonym dokumentom, co skutkowało niezasadnym przyjęciem, że na podstawie zebranych dowodów nie pozwalają na przyjęcie, że doszło do popełnienia czynu karalnego (błędnie wpisanego między innymi jako oszustwo z art. 286 k.k.);
    • nieuwzględnieniu jednoznacznych w swej treści dokumentów i niezestawieniu ich z treścią zeznań świadków, pomimo tego, że przy uwzględnieniu zasad logiki i doświadczenia życiowego, kierując się paradygmatem tzw. „przeciętnego obywatela”, powinno to stanowić główny punkt rozważań organu prowadzącego postępowanie, a niewzięcie tej okoliczności pod uwagę przekształciło swobodną ocenę dowodów w ocenę dowolną;

co w konsekwencji doprowadziło do wydania postanowienia o umorzeniu dochodzenia;

3. podnosząc powyższy zarzut, na podstawie art. 427 §1 k.p.k., art. 437 §1 k.p.k., w zw. z art. 330 §1 k.p.k. –

                                                                     wnosimy o:

uchylenie zaskarżonego postanowienia i zlecenie Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów w Warszawie przeprowadzenie postępowania przygotowawczego.

Postanowienie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa XIV Wydział Karny z dnia 10 lutego 2017 r., sygn. akt XIV Kp 3618/16; PR3 Ds.1643.2016, stało się prawomocne z datą wydania. Nie przysługiwało na nie zażalenie. W efekcie organy ścigania podjęły na nowo dochodzenie. Czynności są w toku.

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , , , ,

Zarząd podaje i ogłasza nieprawdę o Spółdzielni

Alarmujemy sąsiadów, że zarząd przedstawia i ogłasza nieprawdziwe dane, wprowadzając członków Spółdzielni w błąd.

Zarząd Spółdzielni w „Planie gospodarczo-finansowym na rok 2017” z 21 grudnia 2017 r., ogłoszonym na stronie internetowej Spółdzielni, będącym załącznikiem do uchwały RN nr 29/2016 z 28.12.2016 r., przedstawił poniższą informację:

 „Fundusz  remontowy

W związku z nałożoną karą przez PINB w wysokości 50.000 zł priorytetem dla Zarządu jest wykonanie docieplenia ścian zewnętrznych, dachu i stropu nad garażem w budynkach mieszkalnych przy ul. M[…] 8. przy ul. M[…]10 i przy ul. P[…] 8.”

Tymczasem Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego dla m.st. Warszawy w piśmie z 31 marca 2017 r., znak PIN/IIOT/MM/73521374/12; PINB.OE.52.165.2016, informuje, że grzywna na Spółdzielnię nie została nałożona.

Opisane powyżej zachowanie zarządu Spółdzielni nosi znamiona czynu opisanego w art. 267d Prawa spółdzielczego, który stanowi:

  • 1. Kto, będąc członkiem organu spółdzielni albo likwidatorem, ogłasza dane nieprawdziwe albo przedstawia je organom spółdzielni, władzom państwowym, członkom spółdzielni lub lustratorowi,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

  • 2. Jeżeli sprawca działa nieumyślnie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Zgodnie z wykładnią Ministerstwa Sprawiedliwości „ogłaszane bądź przedstawiane dane, o których mowa w tym przepisie, to wszelkie informacje dotyczące okoliczności faktycznych lub prawnych związanych z konkretną spółdzielnią.  […] Przedmiotem ogłoszenia lub przedstawienia są dane nieprawdziwe, tj. nieznajdujące odzwierciedlenia w rzeczywistości, jak również przedstawione w sposób przeinaczony lub wytworzone na podstawie fałszywych kryteriów. […] Karalny jest zatem każdy przejaw dezinformacji o rzeczywistym stanie spółdzielni”.

Całość odpowiedzi udzielonej przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Zbigniewa Wronę z upoważnienia Ministra na interpelację poselską nr 24210 złożoną przez posła Jacka Żalka poznasz tu: http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/1DB1FA42.

W zaistniałej sytuacji do rady nadzorczej zostało skierowane pismo, w którym członkowie domagają się informacji, jakie czynności podjęła RN wobec członków zarządu, którzy rozmyślnie, w sposób udokumentowany podają nieprawdę zarówno radzie, jak i członkom Spółdzielni. Z uwagi na zaplanowaną w Spółdzielni wielomilionową inwestycję termomodernizacji, zajęcie stanowiska przez RN w sprawie zarządu, którego członkowie mijają się z prawdą, uznajemy za naglące.

Obowiązkiem naszym jest wskazać, że zakończone prawomocną Decyzją Nakazową postępowanie w PINB dotyczyło wyłącznie budynku położonego przy ul. M[…]8.

Kompletnie nieuprawnione jest zatem nie tylko uzasadnianie planu remontów NIEISTNIEJĄCĄ w dniu 21 grudnia 2016 r. karą w wymiarze 50.000 zł, rzekomo nałożoną przez PINB na Spółdzielnię, ale równie nieuprawnione jest wytwarzanie w członkach przekonania, jakoby kara ta wymuszała dokonanie jednoczesnego docieplenia wszystkich trzech budynków Spółdzielni, i to w zakresie „od piwnic po dach”, na które konieczne jest zaciągnięcie gigantycznego kredytu.

Czy osoby, które tak rażąco mijają się z prawdą, mogą sprawować zarząd naszej Spółdzielni?

Opublikowano Aktualności | Otagowano , , , , , , ,